poniedziałek, 30 grudnia 2013

Nowy Rok bieży...

Śmiem przypuszczać, że od dzisiaj do czwartku/piątku nie będzie mnie już w Internecie, dlatego dzisiaj chcę złożyć Wam serdeczne życzenia Szczęśliwego Nowego Roku! Samych cudownych chwil z Waszymi dziećmi (zarówno tymi prywatnymi, jak i tymi "pracowymi" :P). Aby te dzieci mówiły tak dużo, żebyście mieli ochotę je zakneblować ;)


Nie umiem składać życzeń, więc tyle pozostawię w tej kwestii ;) Wszystkiego Dobrego!

A co z "Głoską" w Nowym Roku?

Wróci! ;) Troszkę mniej intensywnie, ale wróci :)
W 2. tygodniu stycznia prawdopodobnie.


Pojawią się nowe posty o zabawach, zabawkach oraz o rozwoju mowy dziecka i o dwujęzyczności. Nadal mam w planach wyśmiewać głupoty na forach, hejtować na nieodpowiedzialnych terapeutów, co to każą czekać oraz pouczać rodziców i wymądrzać się ;)

Myślę też nad zmianą tonu pisania. Ostatnio dostałam taką uwagę (za którą jestem wdzięczna, ale nad którą cały czas myślę), że "jesteś taką wesołą śmieszną dziewczynką, która pokazuje matkom, że logopedia jest zabawna, a nie sztywna jak kij od szczotki, tylko wiesz Kasia.. za dużo żartujesz i to raczej nie przekonuje większości matek". Czyli powinnam zmienić styl na bardziej merytoryczny.. Nie wiem.. co o tym sądzicie Wy? Ja cały czas myślę.

Twarzy sobie nie zmienię, choć ostatnio pani w sklepie mi piwa nie sprzedała, bo dowodu nie miałam (zabrzmiałam jak rasowa e-matka :P). Powiem Wam, że czasem męczy człowieka ta świadomość, że wygląda jak gówniarz.

Kiedy pracuję z licealistami, to... ech.. normalnie kompleksy przy nich mam.
Kiedy pracuję z ludźmi z afazją, to widzę, że czasem traktują mnie jak wnuczkę/koleżankę córki, a nie jak terapeutę. Z takim pobłażaniem.
Kiedy pracuję ze sprzężonymi niepełnosprawnościami, rodzicom trudniej jest mi zaufać.

Tak więc myślę nad lekką zmianą stylu. Choć nie wiem czy mi się uda... 

Blogi logopedyczne powstają jak grzyby po deszczu, zauważyliście?
Ale większość skupia się jednak na ćwiczeniach artykulacyjnych. A u mnie artykulacyjnych jak na lekarstwo, bo - wg mnie - nie wszystkie dzieci z wadami wymowy wszystko mogą ćwiczyć, ot. Ćwiczenia artykulacyjne powinny być dobierane indywidualnie dla dziecka, więc u mnie ich nie zobaczycie ;)

Jednocześnie dziękuję Wam za wszystkie komentarze pod postem, w którym chciałam zrezygnować z bloga, wszelkie wiadomości prywatne! Dajecie kopa w tyłek!! Statystyki potwierdzają, że pomimo ciszy cały czas odwiedzaliście blog (nawet w Wigilię!), więc stokroć DZIĘKI!! Post nie ma żadnej wartości merytorycznej, dlatego został przeniesiony do "Głoskowych aktualności"



Do zobaczenia w Nowym Roku!!

12 komentarze:

Blogów logopedycznych jest wiele, jednak nie zgodzę się z tym, że zawierają ćwiczenia artykulacyjne... Tych jakoś wciąż brak i początkujący logopeda niewiele skorzysta z tych blogów. A nie ukrywajmy, że metoda krakowska zbyt wiele miejsca na artykulacje nie poświęca, ćwiczenia ogólnorozwojowe mogą robić też inny terapeuci... Mam wrażenie, że rzeczywisty przedmiot logopedii powoli zostaje wyparty przez treści, które nas dotyczą, ale jednak w mniejszym stopniu...


Pozdrawiam, Ala

Kasia, a nie sądzisz że popularność Twojego bloga bierze się właśnie ze stylu, w którym go prowadzisz. Jak sama napisałaś blogi logopedyczne wyrastają jak grzyby po deszczu, a Twój jest logopedyczny i jeszcze więcej. Co do młodego wyglądu, to dzieci lubią pracę z młodymi ludźmi - trochę wiary w siebie!!!! Buziaki i tysiąca lajków w 2014!

@ Ala, nie wiem czy prowadzisz bloga, czy nie (przypuszczam, że tak), ale to zdanie nie było skierowane jako atak! :) Boże Broń!
ALE
1. Metoda krakowska jest metodą neurologopedyczną. I tak, ćwiczenia ogólnorozwojowe mogą robić inni terapeuci, ale to neurologopedzi zajmują się "wprowadzaniem języka w dziecko". :) Ot. A że z wadami wymowy pracuję innymi metodami, pisałam nie raz. Dlatego nie ma mnie na liście terapeutów szkoły krakowskiej. A to, że o tym na blogu nie piszę (o ćw. artukulacyjnych) nie oznacza, że nie prowadzę takich dzieci w praktyce:)) A jednak uważam, że ćw. artykulacyjne powinny być dobierane indywidualnie do dziecka z wadą wymowy, poza tym jest ich tyle w necie, że nie widzę sensu w ich opisywaniu.
2. Blog w pierwszej kolejności skierowany jest do rodziców. Młodzi logopedzi powinni korzystać przede wszystkim ze swojej wiedzy, nie z blogów. Choć bardzo mi miło, że się "Głoską" inspirują :)

@Karola, dzięki!

Życzenia bardzo trafione. Ja życzę Ci motywacji do pracy i realizacji swoich planów ;)

A ja też rzeknę coś do @Ali, jako rodzic. Jak z dzieckiem 3-letnim, które prawie nie mówi ćwiczyć artykulację? Nam właśnie pomogły różne inne ćwiczenia i zabawy.

Popieram blog w całej rozciągłości. Jestem matką-nauczycielką. Korzystam z fachowej pomocy neurologopedy (prywatnie) - jestem bardzo zadowolona, sama wiele się uczę. Jest jak u Ciebie, pani Kasiu :-) Tak ma być. Trzeba na dziecko patrzeć globalnie, zadania muszą być atrakcyjne. Ja tu wszystko znajduję.
Ps. Sama wyglądam znacznie młodziej - tylko się cieszyć. Nie o metrykę idzie, raczej o kompetencje.
Bardzo ciepło pozdrawiam, czekając na nowe ...
Kasia

Pani Kasiu, jak czytam różne zarzuty do Pani, to jestem zadziwiona, o co chodzi? Czy ja coś przeoczyłam? Uważam Panią za najlepszego fachowca jakiego spotkałam. Nikt inny nie dał mi tylu wskazówek. Dziękuję że Pani jest, że Pani prowadzi TAKIEGO właśnie bloga, nie innego. Innych może i jest jak grzybów po deszczu. Pani jest tylko jeden i jest wyjątkowy. Do tego wyjątkowo dobry. Jak jego Autorka :D Szczęśliwego Nowego Roku! :) :*

Cieszę się, że Wróciłaś " na jasną stronę mocy"! Tak mi się zdaje, że ja tu jestem najstarsza, ale jakoś nie przyszło mi do głowy, że styl w którym prowadzisz bloga mnie nie przekonuje, wręcz przeciwnie. Wiele z Twoich pomysłów wprowadziłam mojemu synowi.
Pozdrawiam serdecznie!

Kasiu, przede wszystkim życzę Ci poukładania WSZYSTKIEGO. Poza tym zdrowia, zdrowia, zdrowia.

Nie zmieniaj bloga, proszę. Twoja siła leży właśnie w - że tak się wyrażę - niesztampowym i niesztywnym podejściu. I masz 100% racji - to logopedzi "wkładają mowę w dziecko" - to jest ogromnie ważna część pracy logopedycznej (a może ja mam takie spaczenie przez Frankowe problemy?).
W każdym razie jestem przeciwna zmianom;-)

Mi taki sposob narracji odpowiada, odobnie jak tresci, tematy postow. Milo bardzo czyatac ze blog bedzie istnial, "zyl".
Wszystkiego dobrego w 2014 roku.

PS. Syn mi wylaczyl polskie znaki i nie umiem wlaczyc przepraszam ale musialam sie wypowiedziec pomimo ich braku.

no to szczęśliwego Nowego :) ja również jestem za takim blogiem, jaki jest :) a wygląd nie świadczy o człowieku i tylko pozazdrościć młodości :))) wiem, że docenia się to dopiero kiedy głowa bardziej siwa niż kolorowa i nastolatki kłaniają się w pół na dzień dobry ale póki o dowód proszą to tylko się cieszyć!!! pozdrawiamy razem z Tadziem i Przemkiem!
PS. Przemek zaczyna przemawiać ludzkim głosem :):):):) a zaczyna od jakich słów? nie zgadniecie :P KUPA PUPA DU... to chyba zasługa metody krakowskiej ;) aczkolwiek trudno powiedzieć, ale dziwnym zbiegiem okoliczności zaczyna mówić odkąd intensywnie bawimy się i czytamy z Tadziem sylabami

Radosnego i szczęśliwego Nowego Roku z marzeniami o które warto walczyć, z radościami którymi warto się dzielić, z przyjaciółmi z którymi warto być i z nadzieją bez której nie da się żyć!

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze! :)
Bardzo miło jest Was czytać, a mówiąc niepoprawnie: STRASZNIE fajnie :D:)))

Czytamy się w przyszłym tygodniu ;) A kto ma niech obserwuje fejsa ;)

Publikowanie komentarza

Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Wyraź je :)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.