środa, 19 grudnia 2012

Modlitwa

Staś ma 4 lata. Kiedyś miał alalię. Diagnoza na teraz to ORM. Jesteśmy razem już rok. Staś mnie lubi, ale niektórych ćwiczeń nie znosi niechęcią szczerą i prawdziwą. Zawsze informował mnie o tym głośnym krzykiem.
Dzisiaj był lekko rozdrażniony (sezon przeziębieniowy, sic!)
30. minuta zajęć. Staś ani razu nie krzyknął i robi grzecznie zadanie przy stoliku. Nagle! schodzi z krzesełka i klęka. Spuszcza głowę, coś szepta.
Kasia: Staś, co robisz?
Staś: Babcia powiedziała, że jak jest mi źle, to muszę się pomodlić.
Poczułam się jak ktoś zupełnie wyjątkowy.

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Wyraź je :)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.