poniedziałek, 9 lipca 2012

O mleku

Myślałam, że takie rzeczy tylko w kawałach z długa brodą.

Ale dziś usłyszałam na żywe uszy:). Ala (7 lat) miała

rozwiązać arcytrudną zagadkę, której to rozwiązaniem była

KROWA. Chciałam jej trochę podpowiedzieć...

Ja: A skąd się bierze mleko?

Ala (zaskoczona pytaniem): z kartonu

Ja (będąc pewna, że to głupi żart): a w kartonie?

Ala: no pan nalewa

Ja (przerażona): a skąd bierze je pan?

Ala (spokojna): no... eee... kupuje

Ja (z nadzieją): A gdzie?

Ala:.. w Tesco.

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Wyraź je :)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.